Dom Miejski

Dom Miejski

Das Stadthaus

O.F. Glauer,Wie’s daheim einst war. Bilder aus der Vergangenheit der Stadt Pitschen von Otto Fritz Glauer,
Kreuzburg O.S., 1928.
Źródło: Opolska Biblioteka Cyfrowa.

Dokument 1

Dokument 2

Dużo widział i doświadczył leżący na rogu ulicy Wrocławskiej (Breslauer Straße)1 i zaułku Szpitalnego (Hospitalgasse)2 dawny Dom Miejski (nr 21). Jeszcze 70 lat temu3 nosił tę nazwę, ponieważ był własnością miasta Byczyny.
W najstarszych czasach, co było naturalne, składał się, jak wszystkie domy w mieście, tylko z parteru i służył rozmaitym miejskim celom. Prawdopodobnie początkowo, zanim zbudowano Ratusz i wójtostwo, siedzibę dziedzicznego urzędu wójta tworzył „Dom Sądu” („Richthaus”), przed którym pod gołym niebem wójt skazywał podsądnych na wysoce upokarzające kary.
Jak to we wszystkich miastach w średniowieczu bywało, właściwym miejscem sądu był, oczywiście, Rynek. Później tu powstał Ratusz jako centralny punkt planu miasta, do tego przylegały kramy i wójtostwo. Kiedy wójt przeniósł się do nowej siedziby w Domu Miejskim, który leżał przy najruchliwszej wówczas ulicy, ulicy handlowej na szlaku do Wrocławia, w tym domu umieszczono wagę miejską. Wszyscy przybywający do miasta wraz ze swymi towarami albo tylko przewożący swoje dobra musieli się przed Miejskim Domem zatrzymać, by tam je zważyć i oclić. Mieszkał zatem w Domu Miejskim również miejski poborca. Aż do końca czasów piastowskich Dom Miejski służył urzędnikom za mieszkanie. Za czasów habsburskich (1675-1740) byli tu zakwaterowani „Commissarii loci”. Byli to wybrani spośród okolicznej szlachty komisarze, którzy reprezentowali miasto przed władcą. Tak sprawowali ten pośredniczący urząd w 1727 r. Hans Moritz von Frankenberg und Proschlitz dziedzic Ciecierzyna i Hans Wolff von Frankenberg dziedzic Miechowej. Podczas swojej obecności w Byczynie panowie ci żądali darmowej kwatery i pomieszczenia dla swoich koni – tym celom służył Dom Miejski.
Gdy Dom groził zawaleniem, komisarze mieszkali w prywatnych domach, a miasto chciało go sprzedać, jednak nie znalazł się żaden rzetelny kupiec. W tym czasie Byczyna przeszła pod panowanie pruskie. Teraz Dom Miejski stał się domem dla ubogich (pełnił funkcję szpitala), a nadzór nad nim sprawowali radni: Eberlein i Sassadius. W rozporządzeniu Wielkiego Króla z Kamery Wojny i Domen (Kriegs- und Domänenkammer)
4 we Wrocławiu w listopadzie 1745 r. dla miasta Byczyny w ustępie 13 zapisano: „Senator Eberlein wspólnie z supernumerariuszem5 Sassadius sprawować mają nadzór nad tutejszym szpitalem. Oni zadbają, by tamże nikt inny nie został przyjęty niż wyniszczone życiem i nędzne osoby.”
Dom pełnił funkcję szpitala najwyżej 12 lat, ponieważ stał się ofiarą płomieni w dużym pożarze w 1757 r., jednak wkrótce ponownie odrodził się z popiołów. Przy odbudowie dodano piętro i tę nadbudowę wynajęto oficerom, bowiem po 7- letniej wojnie stacjonował w Byczynie eskadron
6 przyboczny regimentu husarów von Samoggy. Jednak pułkownik von Samoggy und Erdedi mieszkał na Rynku pod numerem 12. Tam prowadził duży dom, umarł też w Byczynie i jest pochowany w kościele św. Mikołaja. Dwóch jego oficerów: major von Seydlitz i rotmistrz von Hillebach mieszkało na piętrze Domu Miejskiego. Na parterze zaś znajdował się garnizonowy lazaret i sieczkarnia. Tam codzienne cięto słomę dla 60 -70 koni. Sytuacja ta w istotny sposób wpływała na proces zdrowotny ulokowanych w szpitalu wojskowym żołnierzy i ten osobliwy fakt spowodował, że liczba symulantów wyraźnie się zmniejszyła. Dom Miejski stał się szpitalem i po nim przylegający zaułek Szpitalny zyskał swoją nazwę.
Szwadron regimentu huzarów, którego nazwa z biegiem lat kilkakrotnie się zmieniała, w 1811 r. został przejęty przez ułanów, którzy do 1814 r. mieli garnizon w Byczynie. Od tego czasu miasto nie było już siedzibą garnizonu, tylko przejściowo (1848 i 1863) miało wojskową obsadę.
Gdy Byczyna przestała być miastem garnizonowym, ponownie zmienił swą funkcję Dom Miejski. Teraz stał się szkołą. Ówczesny rektor Paul Gottlieb Wichura otrzymał przydział piętra na mieszkanie służbowe, a w dolnych pomieszczeniach udzielał lekcji chłopięcej klasie pierwszej. Również jego następcy: Karl Reuter (1820) i Wilhelm Schreiber (1821-1857) mieszkali i uczyli w tym domu. Przed stu laty byczyńska szkoła miała tylko trzy klasy i zespół nauczycielski składał się z trzech osób: rektora jako „kierownika”, kantora jako „śpiewaka” i audytora jako „słuchacza” (organista). Dwie klasy: kantora i audytora miały swoje lekcje w domu nr 96 na placu Kościelnym, gdzie dziś są wyższe klasy. Po zbudowaniu w roku 1862 nowego domu szkolnego na ul. Niskiej (Niederstraße)
7 stary Dom Miejski został sprzedany i od tego czasu jest własnością prywatną.

Przypisy
1. dziś ul. Kościelna
2. dziś ul. Szpitalna
3. O. F. Glauer mówi o latach 20-tych XX w. Wstęp do książki, z której pochodzi tekst, jest opatrzony rokiem 1928. Należy to mieć na uwadze, czytając tekst, gdyż wielokrotnie padają w nim odniesienia do czasów współczesnych autorowi.
4. Kamera Wojny i Domen – lokalny kolegialny organ administracji publicznej w Królestwie Prus w XVIII w. (za Wikipedią)
5. osoba nadliczbowa, dodatkowa
6. przest. szwadron
7. dziś ul. Okrężna

Tłumaczenie: Elżbieta Bereska
Opracowanie i przypisy: Anna Bereska –Trybuś

Rating: 5.0/5. From 1 vote.
Please wait...

Komentarze są wyłączone.